14 stycznia 2009

Pokój Wam

Witamy w nowym roku. 

Niech nadzieja i pokój zagoszczą w naszych sercach. Pamiętamy o Was w modlitwie i liczymy także na Waszą modlitwę :-) 

ekipa SWS

POKÓJ WAM

Pokój wam, którzy jesteście blisko 

i którzy jesteście daleko”

 Te właśnie słowa Jezus kieruje do nas dziś. Dziś kiedy świat żyje kryzysem, wojną w Ziemi Świętej, walką o wpływy polityczne, Jezus mówi: „Pokój wam”. I nie ma na ziemi człowieka, który byłby z tego wyłączony – zwraca się do każdego, chce dać pokój wszystkim. 

Wam którzy jesteście biedni i ubodzy, wam którzy czujecie przed Nim lęk, wam którzy Go szukacie, i wam którzy o Nim zapomnieliście - Bóg mówi: „Pokój”.

Mimo że ludzie o Nim nie pamiętają, mimo że Go opuścili, On nas nie porzucił. Ten świat wiąże nas ze sobą, zwodząc nas, że chce zaspokoić nasze pragnienia. Obciąża serca troską o posiadanie dóbr, która blokuje nas, odciąga od Boga. Wtedy to w świecie pokładamy naszą nadzieję na szczęście, a nie w Nim. A przecież Bóg przewyższa wszystkie dobra ziemi. Tylko On może zaspokoić każde nasze pragnienie. Zostańmy przy Nim. On się o nas zatroszczy.

Świat dalej będzie Go przed nami oskarżał. W jego słowach Bóg będzie winny wszystkim nieszczęściom, jakie na nas spadają. Ale to od ciebie zależy, komu uwierzysz.

Zostaw wszystko i usiądź w Jego obecności. Otwórz Biblię i czytaj. To słowo ma moc przywrócić ci życie. Ono ma moc wypełnić pustkę w twoim sercu. Ono napełni cię światłem i da nieśmiertelną nadzieję.


Śpiewam o moim Bogu, o mojej miłości,

O Jego Nieśmiertelnym Tchnieniu,

O Jego Świętej Obecności,

O Jego Imieniu, w którym mam zbawienie.

On jest moim domem.

Moim schronieniem.

13 stycznia 2009

Wspomnienie Wakacji

Kochani, odrobina wspomnień z wakacji w Kunicach, o przepraszam, chodzi oczywiście o rekolekcje w Kunicach w sierpniu 2008. To w większości są zdjęcia z jednodniowej wycieczki nad zalew.
 
Przy tej okazji może warto przypomnieć świadectwo jednej z uczestniczek tego czasu.


24 grudnia 2008

Boże Narodzenie

Hymn Godziny Czytań z Bożego Narodzenia

Chryste, coś Bóstwa jest blaskiem odwiecznym,
Przychodzisz do nas jako światło życia;
Lekiem się stałeś dla ludzi schorzałych,
Bramą zbawienia.

Dziś cała ziemia rozbrzmiewa pieśniami
Anielskich chórów, które wielbią Ojca,
Nam zaś zwiastują odnowę i pokój
Pełen wesela.

Synu Przeczystej Dziewicy i Matki,
Spoczywasz w żłobie mimo swej wszechmocy;
Spraw, by na świecie uznano Twą władzę,
Jezu najmilszy.

Rodzisz się, Panie, by niebo dać ludziom,
A jako człowiek jednym z nas się stałeś;
Oświeć umysły i serca pociągnij
Więzią miłości.

Razem z głosami anielskich zastępów
Radosnym hymnem wysławiamy Boga;
Chwała niech będzie i Tobie, i Ojcu
Z Duchem miłości. Amen


Pozwólcie że naszymi życzeniami w tegoroczne Święta będzie tekst z Listu św. Pawła do Efezjan, który wprowadza nas w głębsze zrozumienie tajeminicy Bożego przychodzenia do nas.

Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość,  i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą. 

Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy, Jemu chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia wieku wieków! Amen.
Ef4,17-21

Ekipa SŁOWA W SIECI

S. Bogna Młynarz ZDCh
Mariola Polok
Romek Groszewski SJ
x. Piotr Zioło

15 grudnia 2008

Posłuchaj moje serce

Dziś kolejny tekst, który bardziej jest świadectwem życia nadzieją niż nauczaniem o nadziei. Jeśli ktoś chciałby się podzielić swoim doświadczeniem wzrastania w nadziei, zapraszamy do napisania. 

Ekipa SWS

P.S. Minęła 3.niedziela Adwentu. Pan jest blisko! :-)



POSŁUCHAJ MOJE SERCE:

Posłuchaj moje serce, 
oto Bóg zaczął już święcić swój Adwent 
w świecie i w tobie. 
Cicho i łagodnie, tak cicho, 
że można tego nie dosłyszeć. 
Karl Rahner SJ

Mój tegoroczny Adwent zaczął się w wielkich ciemnościach duszy, w niepokoju serca. I natarczywym pytaniu skierowanym Kolor tekstudo Boga: „Jeśli jesteś Ojcem pełnym dobroci, to dlaczego mam wrażenie, że nie interesujesz się mną? Dlaczego dopuściłeś takie czy inne sytuacje w moim życiu? Czemu nie spełniłeś moich oczekiwań i pragnień? Czemu w tym świecie dzieje się tyle rzeczy, które jakby zaprzeczają twojej miłości i opatrzności?

Nie znam odpowiedzi na większość tych pytań, ale Bóg wprowadza powoli pokój w moje serce poprzez Słowo Boże.

Od pierwszej niedzieli Adwentu towarzyszy mi tekst z księgi proroka Izajasza. Izraelici po powrocie z niewoli babilońskiej również zadawali Bogu pytania: „Gdzie byłeś? Gdzie jesteś? Dlaczego to nas spotkało, skoro jesteś naszym Ojcem?” I robią krok w wierze - domagają się usilnie od Boga, aby na powrót objawił im swoja Ojcowską dobroć i łaskawość. 

Dlatego i my wołajmy. W każdej naszej życiowej sytuacji mamy prawo jako dzieci Boga samego wołać, by objawiał nam Siebie, by przyszedł nam z pomocą. Wołajmy, aby Jezus przyszedł i objawił nam miłość Ojca:

„Spojrzyj z nieba i patrz z Twej stolicy, świętej i wspaniałej! Gdzie Twoja zazdrosna miłość i Twoja potęga? Gdzie poruszenie Twych uczuć? Miłosierdzia Twego nie powstrzymuj, proszę: Boś Ty naszym Ojcem! Zaiste, nie poznaje nas Abraham, Izrael nas nie uznaje; Tyś, Panie, naszym Ojcem, "Odkupiciel nasz" to Twoje imię odwieczne. 

Czemuż, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serce nasze staje się nieczułe na bojaźń przed Tobą? 

Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. Czemu bezbożni wtargnęli w Twoje święte miejsce, wrogowie nasi podeptali Twoją świątynię? Staliśmy się od dawna jakby ci, nad którymi Ty nie panujesz i którzy nie noszą Twego imienia. Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił - przed Tobą skłębiły się góry” (Iz 63, 15 – 19)

Zachęcam do lektury rozdziałów 63 i 64 księgi Izajasza. A jeśli przeżywasz taki czas, że jest w Twoim sercu wiara i ufność wobec Boga, doświadczasz Jego bliskości i troski, to proś za tych, których serca nie poznały jeszcze jak dobry jest nasz Ojciec w niebie.

Mariola

06 grudnia 2008

Ojciec wie czego nam potrzeba...

Dziś kolejny tekst o ufności. Zapraszamy do przeczytania i refleksji nad Mt 6, 25-34.

„Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli” Mt 10,31

Mocno w ostatnim czasie doświadczam tej prawdy, że Bóg jest moim Ojcem, Tatą, który troszczy się o mnie i darzy czułą miłością. Czuję, że jestem dla Niego ważna, że mogę w każdej chwili do Niego przyjść i On mnie wysłuchuje. Ta świadomość jest jak balsam, który leczy moje dawne rany i wyzwala z lęku i agresji, której tyle we mnie było.

Sama nie wiem, jak to się stało, że ta prawda do mnie dotarła. Wcześniej wiele było we mnie podejrzliwości wobec Boga, a doświadczenie różnych krzywd i cierpień pracowało we mnie pretensjami, żalami i pytaniami: „Gdzie byłeś, Boże: gdy cierpiałam? Dlaczego pozwoliłeś na to?”. Nie wiem, jak to się stało, ale te pretensje zniknęły. Wiem tylko, że nie jest to chwilowa, uczuciowa łaska, ale odkrycie, że Bóg jest Ojcem. Moim Ojcem. I nic mi nie grozi.

Nie znaczy to, że nigdy nie będę cierpiała, ale, że Bóg będzie ze mną. „Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się i nie strawi cię płomień. Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg” (Iz 43,2-3).

Kiedy cierpimy, niszczy nas nie samo cierpienie, ale poczucie, że jesteśmy w nim sami, że nikt się o nas nie troszczy, nie pomaga, że nikomu nie zależy na tym, co przeżywamy. Rodzi się w nas poczucie izolacji. Wydaje się nam wtedy, że nawet Bóg nas opuścił i, że jest obojętny na nasz los. Ale tak nie jest. To my w bólu zamykamy oczy. Dosłownie i w przenośni. Zamykamy się, bo boimy się cierpienia i tak chcemy się przed nim chronić. Ale wtedy zamykamy się także na pomoc i współczucie. Także na pomoc Tego, który naprawdę może uleczyć nasze rany.

Jezus nas prosi dziś o jedno: Otwórz oczy i popatrz. „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu (…) i liliom w polu” (Mt 6, 26.28). Zobacz, Ojciec dba o nie. Ciebie też nie zostawił. Jesteś ważniejszy od wielu wróbli. On wie, czego ci potrzeba. Wie o Twoich cierpieniach i trudnościach. Pozwól Mu się o Ciebie zatroszczyć. Pozwól Mu być Ojcem dla Ciebie. Nawet, jeśli doświadczyłeś wielu cierpień, a nawet właśnie dlatego, nie zostawaj zamknięty w kręgu tego cierpienia. Otwórz oczy i popatrz wokoło siebie. Otwórz usta i wołaj do Boga. Nawet, jeśli miałaby być to modlitwa żalu i bolesnych pytań o to, gdzie był Bóg, gdy cierpiałeś. Jeśli choć trochę uchylisz drzwi serca, dobry Ojciec przez tę szparę zacznie wlewać balsam leczący twe rany. Tylko nie zamykaj.
s. Bogna

24 listopada 2008

Jedynie Bóg

Dziś słowo z dużym autorytetem, bo autorem jest ... Benedykt XVI. Nie żeby Papież zaczął pisać do Słowa w Sieci :-). Po prostu dzisiejszy tekst to fragment encykliki Spe Salvi. Chcemy, by on zabrzmiał bez żadnych naszych komentarzy. 
Wsłuchajmy się w to Słowo i zapraszamy do lektury całej encykilki (link jest dostępny na naszym blogu). 

ekipa SWS

Benedykt XVI
Spe Salvi

„Potrzebujemy małych i większych nadziei, które dzień po dniu podtrzymują nas w drodze. Jednak bez wielkiej nadziei, która musi przewyższać pozostałe, są one niewystarczające. Tą wielką nadzieją może być jedynie Bóg, który ogarnia wszechświat, i który może nam zaproponować i dać to, czego sami nie możemy osiągnąć. Właśnie otrzymanie daru należy do nadziei. Bóg jest fundamentem nadziei – nie jakikolwiek bóg, ale ten Bóg, który ma ludzkie oblicze i umiłował nas aż do końca: każdą jednostkę i ludzkość w całości. Jego królestwo to nie wyimaginowane zaświaty, umiejscowione w przyszłości, która nigdy nie nadejdzie; Jego królestwo jest obecne tam, gdzie On jest kochany i dokąd Jego miłość dociera. Tylko Jego miłość daje nam możliwość trwania w umiarkowaniu, dzień po dniu, bez utraty zapału, który daje nadzieja w świecie ze swej natury niedoskonałym. Równocześnie Jego miłość jest dla nas gwarancją, że istnieje to, co jedynie mgliście przeczuwamy, a czego mimo wszystko wewnętrznie oczekujemy: życie, które prawdziwie jest życiem.” (nr 31)